Nadanie szczególnej improwizacji solowej w erze Swingu powodowało dążenie do zacieśnienia związku między melodią a harmonią, czego wyrazem było włączenie do struktury akordu dźwięków melodii. Dodawanie dysonującej septymy do T i S było naturalne już w jazzie noworoleańskim. W Swingu włączano do nich także inne, dysonujące składniki: sekstę i nonę . Harmonia Swingu zawierała wszystkie elementy harmoniki nowoorleańskiej; znacznie rzadziej występowały tu jednak akordy konsonansowe. Nawet akord końcowy mógł mieć dodaną sekstę, septymę / także wielką / lub nonę. Na ukształtowanie się takiej harmoniki wpłynęły aranżacje orkiestr tanecznych, których rozbudowany skład instrumentalny umożliwiał wykorzystanie akordów dysonansowych bez szkody dla brzmienia zespołu.