Po początkowym etapie nauki zaczyna się naturalne u każdego muzyka zainteresowanie improwizacją. Czym jest improwizacja? Słowo pochodzi od angielskiego improve – ulepszać. Z założenia powinno być to więc ulepszanie tematu a nie jego obrzydzanie publiczności. Na co zatem należy zwrócić uwagę improwizując?
Po pierwsze nie graj zbyt wiele chorusów. Najprawdopodobniej już po pierwszym nikt Cię nie słucha.

Nie graj solówek „uniwersalnych”, pasujących do wszystkich utworów jakie znasz (czyli do żadnego).
Zawsze przestrzegaj formy utworu (jeśli jest to AABA pamiętaj, że masz do zagrania trzy A pod rząd).
Poznaj przebieg harmoniczny utworu, najlepiej na pamięć. Da Ci to swobodę myślenia i czas. Spróbuj słyszeć harmonie. Ćwicz rozkładane akordy najlepiej niezbyt szybko, w środku skali, koncentrując się na ich (współ)brzmieniu. Zawsze zachowaj time. Nie zatrzymuj się na akordzie, którego nie zdążyłeś zagrać.
Naucz się kilkunastu patentów we wszystkich tonacjach. Bezbłędnie i na pamięć. Dadzą ci one czas na myślenie co dalej, jak wena opuści.
Pamiętaj o rytmach. Solówki grane wyłącznie ósemkami są nudne. Nic tak nie urozmaica solówki jak ciekawa rytmika. Ćwicz różne rytmy.
Bardzo ważna jest artykulacja. Od niej zależy charakter, styl solówki. Inaczej artykułuje się utwory swingowe, rockandrollowe a inaczej jazz nowoczesny i pop. Ćwicz samą artykulację, także z metronomem. Wymyślaj swoje własne ćwiczenia (np. ta tanka ta tanka) To spowoduje, że zaczniesz równiej grać.
Naucz się w sposób podstawowy grać na fortepianie. Obserwuj harmonie.
Śpiewaj lub gwiżdż solówki. Jeśli będą dobre ? to znaczy, że słyszysz harmonie.
Stale uzupełniaj wiedzę harmoniczną. Ucz się coraz bardziej wyrafinowanej harmoniki. Komponuj.
Ćwicz skale. Także sposobami (tercje, kwarty itp.). Doprowadź do pełnej mechaniki skal. Niech grają tylko palce. Nie myśl o dźwiękach. Graj w różnych tempach, także maksymalnie szybko (np. „wiatry chromatyczne”). Żeby dobrze, precyzyjnie grać w wolnych tempach trzeba mieć niesłychany „zapas” techniki.
Nie martw się jeśli nie masz z kim grać. Improwizować możesz solo lub z podkładem Najważniejsze, żeby dobrze.
Nie zamyślaj się. Zachowuj pełną świadomość każdego taktu.
Słuchaj nagrań.
Spisuj solówki wielkich muzyków, nawet te, które już masz w nutach. Niech nie przeraża cię, że ci wolno idzie. Po sześćdziesiątej spisanej solówce powinno się poprawić.
Pamiętaj, że dla dobrego muzyka nie ma problemu tonacji. Co masz zagrać w C-dur,  zagraj też w Ab-dur.
Chodź na koncerty. Po dobrym koncercie zyskasz siłę i motywację do pracy. Czasami coś podejrzysz, porównasz brzmienie i sprzęt. Aha, możesz też spotkać dziewczynę. Taka dziewczyna, która dobrowolnie przyszła na koncert jazzmana to skarb.
Jeśli jesteś dziewczyną, poznając chłopaka na koncercie jazzowym – masz przechlapane…